Współlokatorka postawiła przede mną wyzwanie. Musiałam przekonać ją do kurzych wątróbek, bo po traumach z dzieciństwa nie wchodziło to w jej jadłospis. Zaczęło się od smażonej wątróbki z cebulą i jabłkami (mmmm...), potem przyszła kolej na pastę. Tak, udało się. Kasia teraz radośnie zjada kanapkę z pastą i mówi, że jest pyszna! Moja propozycja podania to: kanapki z sadzonym jajkiem przepiórczym, bo to akurat ono zainspirowało mnie do powstania tej pasty!
Składniki:
0,5 kg kurzych wątróbek
pół pęczka szczypiorku
1 cebula
łyżka oleju
ok 200-300 ml mleka
2 łyżki majonezu
sól i pieprz
po 2 jajka przepiórcze na kanapkę (można zastąpić jednym kurzym)
Przepis:
Wątróbkę dokładnie myjemy i obieramy z błon i innych białych elementów. Wrzucamy do garnka i zalewamy mlekiem aż pokryje wątróbki. Gotujemy ok 15 minut pod przykryciem na małym ogniu. Na patelni rozgrzewamy olej i szklimy posiekaną cebulę. Po obgotowaniu wątróbek odcedzamy je i studzimy, mleko wylewamy. Sama posiekałam wątróbki, ale możemy je również zblendować. Mieszamy je już po rozdrobnieniu z cebulą, posiekanym szczypiorkiem, majonezem, solą i pieprzem. Pasta jest już gotowa, można jeść ją samą lub z usadzonymi jajkami na chlebie.
wtorek, 13 listopada 2012
sobota, 3 listopada 2012
Dyniowo imbirowo czekoladowo!
Jak dobrze jest korzystać z sezonu dyniowego! W rzeczy samej! Dzisiaj zabieramy się za pieczenie sernika dyniowego z nutką czekolady i imbiru. Całość polana najlepszym sosem karmelowym! Przepis tu. Jestem zwolennikiem polskich produktów, więc zamiast Philadelphi, użyłam serka Twój Smak. Jest delikatny, kremowy i puszysty!
Mniam!
Składniki:
spód:
opakowanie herbatników ok. 50g
3 łyżki masła
2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki imbiru
łyżka kakao
masa sernikowa:
300 g serka Twój Smak
1 szklanka cukru
2 jajka
3/4 szklanki śmietanki 30 %
3/4 szklanki pulpy z dyni
1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżeczka cukru z wanilią
1 łyżeczka cynamonu
tabliczka czekolady deserowej
1 łyżeczka masła
sos karmelowy
Przepis:
Herbatniki kruszymy i dodajemy roztopione masło, cukier i przyprawy. Dokładnie mieszamy. Spody powinny być lepkie w konsystencji, tak, że podczas zlepiania palcami powstaje placek, jak wilgotny piasek. Wylepiamy spody. Serek ubijamy z cukrem. Do momentu aż stanie się kremowy, dolewamy śmietankę. Po kolei wbijamy jajka. Wcześniej przygotowaną pulpę mieszamy z przyprawami i dodajemy do masy serowej. W oddzielnej misce roztapiamy czekoladę z masłem. Z masy serkowej odkładamy ok. jednej szklanki i powoli wlewamy roztopioną czekoladę. Potem mieszamy z całością. Przekładamy do foremek. Pieczemy ok 40-50 minut w 150 C. Po wyjęciu opcjonalnie posypujemy prażonymi orzechami i polewamy sosem karmelowym! O jakie dobre!!!
Mniam!
Składniki:
spód:
opakowanie herbatników ok. 50g
3 łyżki masła
2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki imbiru
łyżka kakao
masa sernikowa:
300 g serka Twój Smak
1 szklanka cukru
2 jajka
3/4 szklanki śmietanki 30 %
3/4 szklanki pulpy z dyni
1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżeczka cukru z wanilią
1 łyżeczka cynamonu
tabliczka czekolady deserowej
1 łyżeczka masła
sos karmelowy
Przepis:
Herbatniki kruszymy i dodajemy roztopione masło, cukier i przyprawy. Dokładnie mieszamy. Spody powinny być lepkie w konsystencji, tak, że podczas zlepiania palcami powstaje placek, jak wilgotny piasek. Wylepiamy spody. Serek ubijamy z cukrem. Do momentu aż stanie się kremowy, dolewamy śmietankę. Po kolei wbijamy jajka. Wcześniej przygotowaną pulpę mieszamy z przyprawami i dodajemy do masy serowej. W oddzielnej misce roztapiamy czekoladę z masłem. Z masy serkowej odkładamy ok. jednej szklanki i powoli wlewamy roztopioną czekoladę. Potem mieszamy z całością. Przekładamy do foremek. Pieczemy ok 40-50 minut w 150 C. Po wyjęciu opcjonalnie posypujemy prażonymi orzechami i polewamy sosem karmelowym! O jakie dobre!!!
wtorek, 23 października 2012
Ravioli słodkie i słone!
Nie co dzień mam okazję zapraszać dziadków na obiad. Zwykle to
my jeździmy do nich. Prawdę mówiąc zrobiłam to pierwszy raz. Mimo dużego stresu
związanego z ich wizytą i myślą, żeby tylko nie powiedzieli, że im nie smakuje,
wszystko poszło po naszej myśli. Poza tym pierwszy raz od nie pamiętam kiedy w
tworzeniu tego dania pomagał mi mój chłopak (idealnie rozwałkował ciasto!). Nie
obyło się bez przygód. Po drodze zabrakło nam farszu, po zrobieniu ok 25
pierożków i musieliśmy improwizować, z czego wyszło coś na prawdę smakowitego!
Ravioli podaliśmy więc z dwoma farszami – szpinakowym z kozim serem i
gruszkowym z rozmarynem. Najwięcej radości dało mi jednak zadowolenie moich
dziadków, którzy obiadem byli zachwyceni! Te ze szpinakiem polałam roztopionym
masłem z szałwią, a gruszkowe odrobiną miodu. Z tych proporcji wychodzi ok 25 dużych szpinakowych i 8 gruszkowych. Ale
najedliśmy się bardzo wszyscy!
Składniki:
ciasto:
200 g mąki
2 jajka
farsz szpinakowy:
łyżka masła i łyżka oliwy
2 ząbki czosnku
0,5 kg świeżego szpinaku
100 g koziego sera
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
farsz gruszkowy:
2 większe gruszki
łyżka masła
łyżeczka rozmarynu
łyżka miodu
20-30 g koziego twardego sera
biały pieprz
sól
Przepis:
Ravioli należy zacząć od zrobienia ciasta. Usypujemy górkę z mąki i robimy krater, do którego wbijamy jajka. "Bełtamy" je widelcem do wstępnego połączenia. Następnie musimy wymieszać je rękami, do momentu w którym z ciasta będzie można uformować gładką kulę. Odstawiamy na 20 minut.
Obieramy szpinak i myjemy. Na małym ogniu roztapiamy masło z oliwą i dodajemy posiekany czosnek. Wrzucamy szpinak, mieszamy co kilka minut do całkowitego odparowania. Solimy i pieprzymy. Odstawiamy do ostygnięcia.
Na drugiej patelni roztapiamy masło, z miodem i wrzucamy obrane i poćwiartowane gruszki. Dodajemy przyprawy i dusimy tak długo, aż gruszka zacznie się rozwalać. Odstawiamy do ostygnięcia.
Na stolnicy wałkujemy ciasto do momentu aż będzie prawie przezroczyste. Polecam podzielić je na dwie części i rozwałkować w miarę równy prostokątny placek. Do farszy dodajemy ser. Na cieście układamy równej wielkości farszowe kulki.
Ciasto tniemy w ten sposób, żeby skleić je tylko z trzech stron, na planie prostokąta. Pozostałe 3 brzegi delikatnie pokrywamy wodą i zalepiamy, starając się przy okazji by w pierożku zostało jak najmniej powietrza.
Gotujemy w osolonej wodzie ok 4-5 minut. Czas gotowania zależy od tego, jak bardzo wyschło ciasto. Szpinakowe szczególnie polecam w masełku szałwiowym, a gruszkowe polane odrobiną miodu.
poniedziałek, 22 października 2012
Sałatka z kozim serem i dressingiem figowym
Czasami lubię sobie pozwolić na odrobinę luksusu i łączyć klasyczne smaki w nowe aranżację. Nigdy nie byłam zwolennikiem sałat, ale ta jest wyjątkowa i zadowoli podniebienia nawet tych największych wrogów zieleniny! Kluczem do tego sukcesu kulinarnego są świeże figi i naprawdę dobry kozi ser, o który niełatwo w Warszawie. Mam nadzieję, że te figi narobią Wam apetytu!
Składniki:
4 świeże figi
100 g rukoli
2 łyżki oliwy
50 g twardego koziego sera
pół szklanki czerwonego wina
pół szklanki wody
łyżeczka cukru
łyżeczka octu balsamicznego
sól i pieprz
gałązka świeżego tymianku
Przepis:
Figi dzielimy na ćwiartki i wrzucamy na patelnie. Zalewamy je winem, octem, wodą i dodajemy cukier. Na średnim ogniu dusimy, rzadko mieszając by figi nie straciły kształtów, przez ok 15-20 min, aż sos zgęstnieje i stanie się "lepki", o konsystencji rzadkiego miodu. Solimy i pieprzymy. Rukolę myjemy i wykładamy na talerz, skrapiając delikatnie oliwą. Sałatę posypujemy serem pokrojonym w cienkie plasterki. Całość polewamy przestygniętym sosem i przykrywami kawałkami fig. Owoce posypujemy świeżymi listkami tymianku.
sobota, 20 października 2012
Creme Brulee
Jak dobrze złapać tyle nowych inspiracji! Wyjątkowo w tym roku nie dopadła mnie jeszcze jesienna melancholia i dużo nowych pomysłów jest już w realizacji! Żeby było zabawnie przepis wzięty z książki Julii Child. Jak zwykle pokusiłam się na samodzielne tłumaczenie książki, ale nie wychodzi mi to źle. Creme Brulee bez pieczenia, więc można go zrobić bez piekarnika! Wystarczy trochę czasu i chęci ;)!
Składniki:
40 g cukru
4 duże żółtka (lub 5 standardowych)
350 ml śmietanki kremówki 36 %
3/4 łyżeczki sproszkowanej wanilii
Przepis:
Na małym ogniu musimy zagotować śmietankę z wanilią. Mikserem ubijamy żółtka z cukrem na bladą i gęstą masę. Stopniowo dodajemy masę z żółtek do śmietanki, ciągle mieszając na małym ogniu do momentu aż zgęstnieje. Mi zajęło to ok 20 minut, z krótkimi przerwami. Nie możemy przesadzić z temperaturą, ponieważ mogą nam się ściąć żółtka. Przelewamy do kokilek, w których krem zostanie podany. Studzimy i odstawiamy do lodówki na kilka godzin, co najmniej 4. Deser tuż przed podaniem obsypujemy cienką warstwą brązowego cukru i opalamy palnikiem.
Składniki:
40 g cukru
4 duże żółtka (lub 5 standardowych)
350 ml śmietanki kremówki 36 %
3/4 łyżeczki sproszkowanej wanilii
Przepis:
Na małym ogniu musimy zagotować śmietankę z wanilią. Mikserem ubijamy żółtka z cukrem na bladą i gęstą masę. Stopniowo dodajemy masę z żółtek do śmietanki, ciągle mieszając na małym ogniu do momentu aż zgęstnieje. Mi zajęło to ok 20 minut, z krótkimi przerwami. Nie możemy przesadzić z temperaturą, ponieważ mogą nam się ściąć żółtka. Przelewamy do kokilek, w których krem zostanie podany. Studzimy i odstawiamy do lodówki na kilka godzin, co najmniej 4. Deser tuż przed podaniem obsypujemy cienką warstwą brązowego cukru i opalamy palnikiem.
wtorek, 9 października 2012
Muffiny Baklawa
Tak, miałam pisać częściej, niestety, czasu mi nie starcza! Na dziś przygotowałam muffiny z orzechami , proste i smaczne. Przepis zmodyfikowałam z nowej książki Nigelli "Jak być domową boginią". Bardzo pretensjonalny tytuł i prowokujące zdjęcia! Z podanych proporcji wychodzi ok 12-14 babeczek dużych babeczek. A! i bardzo ładnie rosną!
Składniki:
nadzienie:
50 g posiekanych orzechów włoskich
50 g posiekanych, niesolonych pistacji
75 g brązowego cukru
łyżeczka cynamonu
45 g masła, roztopionego
ciasto:
420 g mąki
3 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka sody
150 g cukru
2 jajka
90 g masła, roztopionego
370 g jogurtu naturalnego
150 ml mleka
miód do polania (ok łyżeczki na szt)
Przepis:
Mieszamy dokładnie wszystkie składniki na nadzienie. Piekarnik rozgrzewamy do 200 C. W dużej misce mieszamy łyżką lub widelcem: jajka, masło, jogurt, mleko. W mniejszej przygotowujemy mąkę i resztę suchych składników. Wsypujemy je do masy jajecznej i mieszamy. Nie musi być dokładnie, nawet lepiej jeśli nie będzie. Papilotki wypełniamy do 1/3 ciastem i do każdej dodajemy łyżkę nadzienia a następnie przykrywamy ponownie ciastem, które posypujemy pozostałym nadzieniem. Pieczemy ok 20 minut, aż babeczki się zarumienią. Po wyjęciu z piekarnika od razu polewamy je miodem z wierzchu.
Składniki:
nadzienie:
50 g posiekanych orzechów włoskich
50 g posiekanych, niesolonych pistacji
75 g brązowego cukru
łyżeczka cynamonu
45 g masła, roztopionego
ciasto:
420 g mąki
3 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka sody
150 g cukru
2 jajka
90 g masła, roztopionego
370 g jogurtu naturalnego
150 ml mleka
miód do polania (ok łyżeczki na szt)
Przepis:
Mieszamy dokładnie wszystkie składniki na nadzienie. Piekarnik rozgrzewamy do 200 C. W dużej misce mieszamy łyżką lub widelcem: jajka, masło, jogurt, mleko. W mniejszej przygotowujemy mąkę i resztę suchych składników. Wsypujemy je do masy jajecznej i mieszamy. Nie musi być dokładnie, nawet lepiej jeśli nie będzie. Papilotki wypełniamy do 1/3 ciastem i do każdej dodajemy łyżkę nadzienia a następnie przykrywamy ponownie ciastem, które posypujemy pozostałym nadzieniem. Pieczemy ok 20 minut, aż babeczki się zarumienią. Po wyjęciu z piekarnika od razu polewamy je miodem z wierzchu.
piątek, 17 sierpnia 2012
Lawendowo-miodowe Shortbread
Kilka słów wstępu i wyjaśnienia. Moja nieobecność związana była ze zmianą pracy i mieszkania. Od września mam nadzieję się poprawić i wstawiać wszystko na bierząco. Tym samym kolejny etap w swoim życiu otwieram przepisem na Shortbready. Słodko - słone maślane ciastka, które świetnie komponują się z miodem i lawendą, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, gdyż udało mi się pozbyć aromatu kojarzącego się z zawieszkami w szafie. Ze względu na to, że z lawendy nigdy wcześniej nie korzystałam przepis wzięłam z książki "Milk & Cookies". Jeśli chodzi o dostępność lawendy można ją kupić w "Tigerze" kosztuje ok. 5 zł.
Składniki:
2 szklanki mąki
1 łyżka lawendy
3/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g ciepłego masła
1/2 szklanki cukru pudru
2 łyżki miodu
Przepis:
Wszystkie suche składniki mieszamy w jednej misce. Masło ubijamy z cukrem i miodem. Ja oczywiście robię to ręcznie, gdyż miksera jeszcze się nie doczekałam. Masło powinno być puszyste i jasne. Do tego dodajemy mąkę i mieszamy. Całość dzielimy na dwie porcję i robimy z nich wałki o średnicy ok 4 cm. Odstawiamy na godzinę do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 180 C. Ciasto kroimy w krążki o grubości 1 cm i wykładamy na natłuszczonej blaszce lub po prostu na papierze do pieczenia. Pieczemy 8 minut.
Składniki:
2 szklanki mąki
1 łyżka lawendy
3/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g ciepłego masła
1/2 szklanki cukru pudru
2 łyżki miodu
Przepis:
Wszystkie suche składniki mieszamy w jednej misce. Masło ubijamy z cukrem i miodem. Ja oczywiście robię to ręcznie, gdyż miksera jeszcze się nie doczekałam. Masło powinno być puszyste i jasne. Do tego dodajemy mąkę i mieszamy. Całość dzielimy na dwie porcję i robimy z nich wałki o średnicy ok 4 cm. Odstawiamy na godzinę do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 180 C. Ciasto kroimy w krążki o grubości 1 cm i wykładamy na natłuszczonej blaszce lub po prostu na papierze do pieczenia. Pieczemy 8 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












