Jako, że właśnie osiągnęliśmy szczyt sezonu grzybowego, chętnie podzielę się swoim pomysłem na wykorzystanie tych darów od losu - w postaci uniwersalnego pesto, które można wykorzystać na wiele sposobów. Osobiście uwielbiam je zapieczone na grzankach, z serem, ze świeżym pomidorem i rukolą, ale będzie równie pyszne w formie obiadowej, jako dodatek do makaronu czy kaszy :) Przepis jest bardzo prosty, a takie pesto możemy przechowywać w lodówce kilka dni.
Składniki:
500 g grzybów (pieczarek, boczniaków, prawdziwków, podgrzybków, kozaków, może być miks)
50 g masła
50 g prażonych orzechów włoskich
1 cebula
czosnek 1 ząbek
natka pietruszki
sól/pieprz
Przepis:
Grzyby dokładnie obrać z lasu i piasku. Na patelni roztopić masło i zeszklić na nim cebulę. Dodać pokrojone grzyby i obsmażać kilka minut. Zdjąć z ognia i ostudzić. W blenderze utrzeć na gładką masę grzyby, orzechy, czosnek, sól, pieprz, ewentualnie dolać odrobinę oliwy. Na samym końcu jak masa będzie zimna, wmieszać posiekaną natkę pietruszki. Smacz!
Można podawać na zapieczone na grzankach, wymieszane z makaronem, czy z kaszą gryczaną, albo pęczakiem.